Marka Beauty, Którą Warto Znać

17/07/2020

przez Agnieszka

Zrzut ekranu 2020-07-16 o 18.28.13.png

Marka Glossier króluje na Instagramie, bo trzeba przyznać, że jest prawdziwym hitem. Niestety, Polska na chwilę obecną nie znajduje się na liście krajów, do których dostarczają swoje produkty. Warto mimo to o niej wiedzieć, jako że cały czas rozszerza swój obszar działania, a w Europie dostarcza już między innymi do Wielkiej Brytanii, Francji czy Danii. A jeżeli macie jakichś krewnych w którymś z tych krajów to również warto się do nich uśmiechnąć!

Mieszkając w Wielkiej Brytanii dostęp do produktów Glossier jest bardzo łatwy, więc jakiś czas temu postanowiłam ich spróbować. Mój wybór padł na The Makeup Set, który składa się z 3 produktów stanowiących podstawę świeżego i delikatnego makijażu twarzy, mascara Lash Slick, wosk do brwi Boy Brow oraz jeden z ich największych hitów róż w musie Cloud Paint.

Zrzut ekranu 2020-07-16 o 18.29.04.png

Mascara na prawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Potrzebowałam tuszu, który nie pozostawia efektu sztucznych, nienaturalnie pogrubionych rzęs, a raczej delikatnie podkreśla oko. Lash Slick jest świetna, bo nie skleja rzęs, a szczoteczka idealnie je rozczesuje. Tusz na prawdę długo trzyma się nawet w upalne dni, kiedy makijaż zwykle spływa, mimo to, że nie jest wodoodporny. Jest za to odporny na rozmazywanie, więc odrobina wody nie zrobi mu krzywdy. Plusem jest też aplikator, który nie zbiera zbyt dużych ilości produktu i dokładnie pokrywa rzęsy od nasady aż po same końce. Cena w GBP to £14 co jest za niego naprawdę dobrą ceną, bo przebija on jakością wiele droższych tuszów. 

Zrzut ekranu 2020-07-16 o 18.29.32.png
Zrzut ekranu 2020-07-16 o 18.30.39.png

Boy Brow, czyli jeden z ich najpopularniejszych produktów, nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia. Nie chodzi tu jednak o jego jakość, ale o to, że nie jest on do końca dobry dla mnie. Z natury mam bardzo rzadkie brwi pozbawione koloru i okazuje się, że taki wosk to dla nich za mało. Oprócz niego musiałam używać też delikatnej kredki aby wypełnić ubytki w brwiach. Jego wyraźnym plusem jest jednak formuła, która umożliwia budowanie koloru w zależności od potrzeb i oczekiwanego rezultatu, mocniej lub delikatniej podkreślonych brwi. Jego cena w GBP to również £14, a dostępny jest w 4 odcieniach: Clear, Blond, Brown i Black.

Zrzut ekranu 2020-07-16 o 18.31.07.png
Zrzut ekranu 2020-07-16 o 18.32.06.png

Na koniec mój ulubieniec, którego wychwalać mogłabym w nieskończoność. Cloud Paint, czyli najlepszy róż jaki kiedykolwiek miałam okazję używać dostępny aż w 6 odcieniach dla idealnego dopasowania do tonu skóry. Opakowanie, które wygląda dosłownie jak mała tubka farby zapewnia łatwą aplikację, jednak i tu trzeba dojść do wprawy, bo przy zbyt dużej ilości produktu możemy skończyć wyglądając jak klaun. Wystarczy już niewielka ilość Cloud Paint dla ślicznego efektu muśniętej słońcem skóry. Ja wybrałam odcień Beam, czyli słoneczny koral, który wręcz wtapia się w skórę i daje bardzo naturalny wygląd. Dla mnie jest to jeden z najlepszych kosmetyków jakich kiedykolwiek używałam i na pewno zostanie ze mną na długo! Cloud Paint na stronie Glossier kosztuje £15.

Zrzut ekranu 2020-07-16 o 18.32.36.png

Co również jest dużym plusem Glossier, swoje bestsellery łączą oni w zestawy, z reguły składające z 3 produktów, na których można nie mało oszczędzić. Za te trzy produkty normalnie trzeba byłoby zapłacić £43, a jako The Makeup Set możemy kupić je już za £35 oszczędzając przy tym 18%, poza tym dobrze wiedzieć też, że na pierwsze zamówienie otrzymujemy 10% zniżki oraz kod referencyjny do podzielenia się ze znajomymi, a za ich zakupy możemy zarobić dodatkowe rabaty. Również przy zamówieniach powyżej £30 standardowa dostawa jest darmowa. Trzymam kciuki, żeby już niedługo ich produkty były dostępne w Polsce, ale jeśli macie jakieś sposoby na ich zdobycie przez krewnych lub przyjaciół to gorąco polecam!

Zrzut ekranu 2020-07-16 o 23.03.20.png